Reklama

wszystkie artykuły z działu >> FELIETON
30 kwietnia 2019
wszystkie artykuły z działu >> FELIETON

Było trudno, ale łatwiej już nie będzie. Zdzisław Sobierajski po raz kolejny w świetnej formie!

Wszyscy wiemy, że krzesło nie służy do siedzenia. Krzesło służy do tego by na nim siadać. Różnica niewielka, a jednak znacząca. Przecież do siedzenia służy nam ta część ciała gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Mamy ją zawsze do dyspozycji przy sobie. Możemy nią usiąść gdzie chcemy i na czym chcemy. Czy do tej czynności potrzebujemy krzesła? Przydało by się, ale czy do siadania na nim musimy je posiadać na własność?  Odpowiedź nie będzie już oczywista.

W ostatnim czasie pojawiają się informacje o tym, że Ikea wprowadza do oferty „meble na wynajem”. Ten świetny pomysł strategów koncernu, wywołał szum informacyjny w „designerskich” mediach. Czytamy liczne dywagacje przeróżnych ekspertów o sensie takiego działania. Przy okazji warto zauważyć, że ta znana marka, jest przy okazji reklamowana całkiem za darmo.

Zastanawiam się, czy pomysł dystrybucji produktów na wynajem, mógłby się opłacać  polskim meblarzom? Jeśli zaoferują leasing mebli, to w prawdzie wpędzą klienta w uciążliwą procedurę podpisania umowy z firmą leasingową, ale pieniądze spłyną całkiem szybko. Firma leasingowa weźmie na siebie koszt obsługi rat.

Gorzej będzie w przypadku indywidualnego wynajmu. Przychody rozłożone na mikroskopijne raty z wieloletniej dzierżawy, pokryją tylko ułamek bieżących kosztów produkcji. Do tego trzeba będzie doliczyć koszty obsługi setek, a może tysięcy umów z klientami. Pojawią się też koszty obsługi windykacji należności od klientów którzy przestaną płacić raty.

Szybciej niż klienci zainteresuje się taką działalnością fiskus. Firma deklarująca wyższe koszty niż przychód, już po paru miesiącach znajdzie się na celowniku „skarbówki”. Trzeba do biznes planu wpisać też koszt obsługi inspektora skarbowego oraz ewentualne kary za niegospodarność. Próbując naśladować  strategię Ikei, pierwsze zyski zobaczymy pewnie po pięciu latach, gdy spływające bieżące raty pokryją bieżące wydatki. Ciekawe która firma to wytrzyma? Jak powszechnie wiadomo, z samych kosztów przedsiębiorca nie wyżyje, więc model biznesowy „mebli na wynajem” prezentuje się dość miernie. Zastanawiające jest, po co koncern inwestuje w taką usługę i jak to będzie się opłacać?Pierwsza myśl która przyszła mi do głowy była, że niby dlaczego dzierżawa mebli ma się komukolwiek oprócz konsumentowi opłacać? Przecież tu nie chodzi o zyski koncernu z produkcji i sprzedaży mebli. Nawiasem mówiąc, to te meble produkują różni poddostawcy. Może tu chodzi wyłącznie o wykreowanie i utrwalenie oczekiwań konsumentów, którzy na konkurentach wymuszą podobne oferty. Czy polscy meblarze podejmą wyzwanie, by sprostać naciskom klientów kuszonych niskimi ratami za dzierżawę mebli koncernu? Który polski producent wytrzyma na tak funkcjonującym rynku?

Tego nie wiem, ale widzę, że w przypadku tego koncernu,  meble są tylko niewielką częścią oferty firmy. W sklepie popularnej w 30 krajach „sieciówki” widzę, że meble zajmują tam tylko ułamek powierzchni ekspozycji. W Ikei kupujemy kilkadziesiąt tysięcy różnych produktów, w tym parę setek modeli mebli. Jakże inaczej jest w przypadku krajowych producentów, którym meble zajmują niestety 100% ich oferty. Ci muszą teraz starannie opracować taktykę jak zachować się na rynku, w którym konsumenci mogą uzywać mebli, których nie muszą kupować na własność. Czy w przypadku polskich firm jest to możliwe? Moim zdaniem to jest sprawa strategii oraz przemyślanej taktyki tych firm. W rynku jest jeszcze wiele nie zagospodarowanych nisz, w które żaden koncern nie wejdzie. Niestety, polscy meblarze nie zdołają tych nisz wypełnić podróbkami, rutyną i przyzwyczajeniami. Piękne, designerskie meble, a nawet  dotacje na innowacje, też im nie pomogą zaradzić na zaprogramowaną przez globalnego gracza zmianę zachowań konsumenckich, która się wkrótce dokona.

Może warto zastanowić się o co w zawoalowanych komunikatach, uświadamiają nam dzisiaj stratedzy koncernu. Jak napisałem w pierwszych zdaniach tego felietonu, oni dobrze wiedzą że krzesło nie służy do siedzenia, tylko do tego by na nim siadać. Jeżeli dochody Ikei z sektora sprzedaży mebli nagle wyparują, to ja zapytam o to, gdzie się skroplą?  Jestem głęboko przekonany, że to co dzisiaj proponuje nam ta marka, jest starannie zaplanowanym i przemyślanym modelem biznesowym, który zostanie wdrożony i zrealizowany.

Ciekaw jestem która polska firma albo którzy z polskich designerów lub designerek, pierwsi zaprojektują i wdrożą mebel powszechnie używany, który nie będzie służył do sprzedawania tylko do tego by na nim zarabiać.

Czas ucieka. Szwedzi już wykombinowali jak to zrobić.  Wyłączności na tą wiedzę jednak nie mają. Każdy z nas może to zaprojektować jeszcze lepiej.

Designerzy, do pracy! Inwestorzy oczekują. Jest pilne zadanie do wykonania.

Design obliege!

__________________

Zdzisław Sobierajski www.Sobierajski.pl

0d 1989 roku manager procesów projektowo-wdrożeniowych. Współautor setek wdrożeń produktów dla różnych branż. Ekspert sieciowy PARP w dziedzinie przetwórstwa tworzyw sztucznych, technologii kompozytowych, oraz implementacji wzornictwa przemysłowego i projektowania usług w firmach sektora MŚP.

Trzy produkty opracowane pod jego kierunkiem zdobyły tytuł Red Dot Design Award winner 2011 i 2012 oraz dwukrotnie otrzymały nominacje do German Design Award 2012 i 2013. W marcu 2013 z rekomendacji Urzędu Patentowego RP został wyróżniony przez World Intellectual Property Organization, nagrodą WIPOA Wardfor Innovative Enterprises. Opracowana przez jego zespół technologia produkcji cztero-fazowych materiałów kompozytowych Quadur, została finalistą konkursu „Dobry Wzór 2013” w kategorii Nowe Materiały. W grudniu 2013 został wyróżniony wkonkursie Design Management Europe Award, jedynym w Europie konkursie na zarządzanie wdrażaniem produktów i usług. Współautor projektu i budowy Kapsuły Badań Zmysłów, która została uhonorowana przez World Invention Intellectual Property Associations (WIIPA) specjalną nagrodą Best International Design Award w 2018.

Od 2015 Juror konkursu Siemens Future Living Award.

Aktywny publicysta piszący o specyfice polskiego rynku MŚP. Od 2009 prowadzi program stypendialno-stażowy dla młodych projektantów. Mentor i Coach 10 prac magisterskich i 2 licencjackich z wzornictwa przemysłowego. Jest propagatorem projektowania wzorniczego wśród firm sektora MŚP. Prowadzi warsztaty z projektowania procesów wdrożeniowych oraz budowania relacji projektantów i przedsiębiorców. Od 1989 organizuje procesy projektowo-wdrożeniowe dla różnych branż gospodarki (Medycyna. Lotnictwo. Motoryzacja. Automatyka. Systemy fiskalne. Wnętrza. AGD).

wizytówki

Komentarze:

loading
Bardzo dziękuję za Pani czas poświęcony na lekturę. :)
skomentowany przez    Zdzisław Sobierajski.    30 kwiecień 2019, 20:04 obserwuj post
Świetny tekst, zawsze z przyjemnością się Pana czyta :)
skomentowany przez    Ewa    30 kwiecień 2019, 19:14 obserwuj post

Reklamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.