wszystkie artykuły z działu >> ROZMOWY
01 kwietnia 2020
wszystkie artykuły z działu >> ROZMOWY

BIZNES W CZASACH PANDEMII. PERFEKT Anna Rudzka, Zdzisław Sobirajski. Jak widzą przyszłość?

NEWS-EXSPACE

Pandemia COVID-19 wywołana wirusem SARS-CoV2 - zagroziła ludziom w wymiarze zdrowotnym, psychicznym oraz ekonomicznym. A przecież biznes to ludzie. Firmy to przedsiębiorcy, eksperci, specjaliści, usługodawcy, usługobiorcy, pracownicy, klienci, konsumenci, ludzie. Jeśli pozwolimy, żeby podzielił nas lęk, niepewność, nieufność, kryzys uderzy mocniej, a ekonomiczne konsekwencje dotkną wszystkich z dużo większą siłą. Rozumiemy, że dzisiaj wiele zależy od tego, czy będziemy potrafili spojrzeć na biznes w jak najszerszej perspektywie.

biznes-wczasach-pandemii-exspace

#WspieramyFirmy BIZNES W CZASACH PANDEMII | 2.

Dlatego Exspace.pl, platforma promująca kreatywne przestrzenie, marki i dobry design, prowadzi akcję #wspieramyfirmy BIZNES W CZASACH PANDEMII. W ramach akcji portal bezpłatnie udostępnia panel baza firm, zapraszając do tworzenia wizytówek VIP oraz do rozmowy: Jak pandemia COVID-19 przeformatuje polską gospodarkę? Jak firmy przygotowują się do zmian?

O tym rozmawiamy w ramach #WspieramyFirmy BIZNES W CZASACH PANDEMII. Dzisiaj swoje historie opowiadają Anna Rudzka – właścicielka PERFEKT Anna Rudzka i Zdzisław Sobierajski – właściciel www.Sobierajski.pl.

PERFEKT Anna Rudzka

https://www.perfekt-ar.pl/

PERFEKT to zespół specjalistów, którzy od 12 zajmują się organizacją wyjazdów na targi, głównie na targi zagraniczne. Chcesz zaprezentować swoją firmę na targach? Poszukujesz profesjonalnego doradztwa w zakresie promocji wizualnej? A może szukasz kogoś, kto zaprojektuje, zbuduje i wyposaży Twoje stoisko targowe? Jeśli tak, jesteś w dobrym miejscu.

EXSPACE: Jak epidemia COVID-19 przeformatuje polski rynek wystawienniczy?

perfekt-anna-rudzka-EXPO-EXSPACEAnna Rudzka właścicielka PERFEKT Anna Rudzka: Pod koniec lutego otrzymaliśmy mnóstwo maili od organizatorów najbardziej liczących się imprez targowych w Polsce, Europie, ale też w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, USA i Kanadzie, informujące o anulowaniu lub zmianie dat targów. Wtedy wiele firm zaczęło tracić kontrakty. Minął miesiąc i nic się pod tym względem nie zmieniło. Dlatego zastanawiamy się, czy w drugim półroczu sytuacja się ustabilizuje? Czy targi odbędą się w nowo ustalonych terminach? Czy ludzie będą chcieli opuszczać granice swoich państw? Cóż, tego niestety nikt nie wie. Zdaję sobie sprawę, iż mnóstwo firm będzie borykać się ze stratami, finansowym kryzysem, w związku z czym uczestnicy targów mogą odwoływać swój udział. Wielu naszych klientów korzysta z dotacji do wyjazdów targowych w ramach dofinansowań Go to Brand i Internacjonalizacja. Jak PARP podejdzie do tych firm? Odpowiedź w tym momencie jest niemożliwa, bo nikt nie wie, jak epidemia wpłynie na branżę targową. Czas wszystko zweryfikuje. Myślę jednak, że po ustaniu pandemii targi nabiorą innego znaczenia oraz wymagać będą nowych rozwiązań.

Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z organizatorami targów, mamy wynajętych mnóstwo powierzchni, przygotowanych i zatwierdzonych wizualizacji na tragi marzec-listopad 2020. Mamy wygrane przetargi, zbudowane stoiska w magazynach, dopięte na ostatni guzik kwestie techniczne. Światełkiem w tunelu są nasi stali klienci, zawierający kontrakty na targi grudniowe w Szanghaju oraz w Bolonii w 2021 roku. Trzymamy rękę na pulsie. I wierzymy w dobry scenariusz.

- Jak firma PERFEKT ANNA RUDZKA przygotowuje się do tych zmian?

W obecnej sytuacji pracujemy w domach. Każdy ma przydzielone zadania. Dzięki temu, iż nasze usługi są szersze i nie ograniczają się tylko do projektu oraz zabudowy stoisk, mamy kontakty z różnymi instytucjami, organizacjami w Polsce i za granicą. Baza naszych klientów jest szeroka i dotyczy wielu branż. Poza tym dywersyfikujemy nasze usługi. W chwili obecnej eksperymentować będziemy z nowymi produktami, wykorzystując zdobyte kontakty i wiedzę. Dzięki fachowo wykonywanym usługom i dobrej opinii Ci sami klienci zlecają nam również przygotowania wizualizacji przyszłych showroomów, wnętrz, etc. Póki co utrzymujemy cały zespół. Jeśli epidemia wirusa wygaśnie, a wystawcy i zwiedzający otworzą się na udział w jesiennych edycjach targów, będziemy mieć ręce pełne roboty.

Zdzisław Sobierajski

http://sobierajski.pl/

Zdzisław Sobierajski zawodowo zajmuje się audytami, planowaniem i budżetowaniem procesów projektowo-wdrożeniowych nowych produktów przemysłowych.

EXSPACE: Jak pandemia COVID-19 przeformatuje polski rynek wystawienniczy?

Zdzisław Sobierajski: Gdy zastanawiam się nad tym, czy branża wystawiennicza wytrzyma skutki pandemii  COVID-19, to zaraz potem nasuwa mi się pytanie o to, gdzie ta branża znajdzie ludzi którzy za miesiąc, dwa, trzy, będą chcielii mogli dla niej pracować? Pytanie dotyczy również wielu innych branż.

Rzadko spotykamy przedsiębiorstwa samowystarczalne. To jest dzisiaj bardzo kosztowa formuła działalności gospodarczej. Dlatego wartość naszych biznesów oparta jestzwykle na wypracowanych kontaktach i relacjach:

- Z ludźmi na kontraktach.

- Z ludźmi którzy mają środki transportu.

- Z rzemieślnikami – wytwórcami.

- Z projektantami.

- Z dostawcami surowców.

- Z dystrybutorami.

- Z klientami.

Dzisiaj właściciele firm zastanawiają się nad sensem i sposobem przyszłej promocji. Właściciele imprez targowych pewnie zastanawiają się, kiedy zrobią imprezę i czy będzie jakakolwiek frekwencja. Właściciele mediów kombinują jak podtrzymać zainteresowanie czytelnika. Właściciele firm produkujących i montujących stoiska targowe, pewnie zastanawiają się jak zwinąć interes zanim definitywnie zbankrutują. Designerzy może jeszcze się nie zastanawiają co będzie, ale mam wrażenie, że rzeczywistość wkrótce ich oświeci.

zdzislaw-sobierajski-EXSPACECzy obecna sytuacja przeformatuje polski rynek wystawienniczy, tego nie wiem. Nie jestem specjalistą w tej branży. Ale jestem głęboko przekonany, że czeka nas zmiana. Zmiana niekoniecznie na lepsze. Dzisiaj wyraźnie widać że lepiej już było. Teraz przyszedł chyba czas na naszą solidarność.

W branży wystawienniczej widać, że na długie miesiące, skończył się czas targów i wystaw organizowanych w dotychczasowej formule. Nie wystarczą już dkażanie klamek, czyste toalety i klimatyzacja hal.

Czy to jest koniec tradycyjnego rynku wystawienniczego? Jeśli tak, to jaka będzie przyszła formuła imprez targowych? Tego niestety nie wiem, ale mam nadzieję, że na naszych oczach właśnie kończy się też czas gnębienia ciężko pracującego podwykonawcy przez obstawioną prawnikami większą markę. Podwykonawcy, który pracował często na granicy zysku.

Wraz z wywołanym wirusem SARS-CoV-2 kryzysem gospodarczym, system „mini przekrętów” gospodarczych znika w oszałamiającym tempie. Nawet dwutygodniowy termin płatności bywa ni do udźwignięcia przez podwykonawcę. Ludzie szybko bankrutują, a nowych podwykonawców nie przybędzie. Żaden podwykonawca nie przetrwa kilku miesięcy bez zamówień.

Po bankrutach zostanie dużo nieefektywnej pracy dla windykatorów i komorników. Zrobią ją, albo będą musieli odpuścić. Długi przejmą za bezcen handlarze długami.

Może jestem naiwniakiem, ale marzy mi się, by narastający z dnia na dzień kryzys gospodarczy zakończył się wykreowaniem nowych kryteriów i zasad współpracy w polskim przemyśle kreatywnym.

Może warto zadbać, o to by zleceniodawcy dostrzegli wreszcie realia świata swoich podwykonawców. Ludzi samo zatrudnionych, robiących dla nich projekty. Ludzi zatrudniających kilku-kilkunastu pracowników, dostarczających materiały. Ludzi posiadających kilka samochodów, którzy elementy tych stoisk zawożą na imprezy targowe. Ludzi którzy te stoiska montują, a kilka dni później demontują. Warto pomyśleć też o tym, kto takie „jednorazowe”, wystawowe scenografie utylizuje. Utrzymanie swoich pod-dostawców jest dzisiaj kluczowe dla przeżycia zleceniodawców. Do tej pory projektowaliśmy ten rynek tak, jak potrafiliśmy.

Nadchodzi pora, byśmy wszyscy zaczęli wreszcie szanować nasze kompetencje i budować dobre relacje wzajemnej współpracy. Przecież relacje gospodarcze, w których się nie rozumiemy i nie szanujemy nawzajem, nie mają sensu. Wraz z kryzysem wywołanym wirusem SARS-CoV2, nadchodzi czas konkretów. Jeśli nie potrafimy uszanować naszych mniejszych, biznesowych partnerów, to gdzie znajdziemy kogoś, kto za kilka miesięcy zapragnie nam w naszym biznesie pomóc jako podwykonawca?

Jak Zdzisław Sobierajski przygotowuje się do tych zmian?

To jest dla wszystkich bardzo trudna perspektywa. W branży wystawienniczej jest zapaść, w meblarskiej również. Są jednak takie branże, w których negatywne skutki są minimalne. Prowadzę teraz dwa wdrożenia aparatury medycznej. W tej branży wszyscy planują wzrost produkcji. Codziennie czytamy o interwencyjnych zakupach do szpitali. Problem który się teraz pojawił to niewydolność podwykonawców spowodowana zaburzeniami w ich firmach. Bardzo trudno dziś znaleźć tokarza czy modelarza, który wykona kilka prototypowych detali. Małe wyspecjalizowane warsztaty pewnie nie utrzymają się na rynku. Będą bankructwa.

Przez kilkanaście lat wypracowałem system oparty na rozproszonych zespołach projektowo-wykonawczych, który dzisiaj przestaje być efektywny. Na pewno będę musiał zmienić sposób pracy nad projektem i wdrożeniem. Zaczynając już od briefu, który musi narzucać maksymalnie uproszczone konstrukcje i krótki łańcuch dostaw elementów składowych. Wielką słabością polskiego rynku jest nieprzygotowanie designerów do zadań większych niż projekt mebla, czy prosta stylizacja obudowy produktu. Ten problem będzie narastał wraz ze spadkiem zapotrzebowania na design ze strony rynku meblowego i wyposażenia wnętrz.

kominy_buffy_bandany-szczupak-exspace

Powinniśmy też pamiętać o tym, że branży wnętrzarskiej i wystawienniczej duży procent realizacji to są projektu finansowane przez PARP i NCBiR, takie jak „paszport do eksportu”, czy szereg programów przeznaczonych na finansowanie B+R i designu w firmach MŚP. Warto obserwować czy te firmy mają teraz środki na wkład własny w dotowane przedsięwzięcia. Więc obserwuję.

Na prace analityczne poświęcam dużo więcej czasu niż dotychczas.

Z moim ponad trzydziestoletnim stażem na ryku wdrożeń i prototypowania, mam wypracowane szerokie kontakty więc o brak pracy się nie boję, ale martwię się bardzo o młodych, którzy wkrótce będą pozbawieni szans na pracę i rozwój zawodowy. Mam tu na myśli nie tylko designerów. Żeby nasza gospodarka się nie rozpadła, musimy być solidarni, a przede wszystkim pamiętać zarówno o młodzieży jak i o przysłowiowym „panu Zbyszku”, tokarzu, stolarzu, tapicerze, podwykonawcy, Jeśli ich zabraknie przyjdzie prawdziwa bieda.

Dziekujemy Państwu za te jakże cenne słowa. 

Dużo zdrowia. Dbajmy o siebie, o innych, o swoje rodziny! #zostańwdomu

fot. materiały prasowe firm

wizytówki

Komentarze:

loading
Życzę, by wszystko wróciło do normy jakakolwiek ona będzie w przyszłości, ciekawy pomysł na wspieranie firm
skomentowany przez    Jędrzej    04 kwiecień 2020, 08:20 obserwuj post
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.