wszystkie artykuły z działu >> TARGI
10 kwietnia 2016
wszystkie artykuły z działu >> TARGI

FIBO POWER - poczujcie atmosferę wiecznych wakacji



Wielki SHOW – tak w pigułce wyglądają targi FIBO -  największe na świecie wydarzenie z branży zdrowia, fitness & wellness i FIBO POWER - największe europejskie targi suplementów i odżywek. Rozebrane hostessy, opalone męskie  torsy, półnagie mistrzynie fitness, pokazy taneczne na mistrzowskim poziomie, głośna muzyka, ciągły ruch i akcja

Pierwszy raz na targach FIBO POWER byłem kilka temu. Pamiętam moje zaskoczenie, jak wszędzie widziałem - uśmiechniętych, miłych i otwartych ludzi. Wszyscy się pozdrawiali. Kompletny luz. Dzień przed targami, nikt się nie stresował. Miałem wrażenie jakbym się znalał w świecie, który nie jest prawdziwy. 

Wszyscy opaleni, uśmiechnięci, żadnych fajek, piwka ani tym bardziej innych trunków. Dziewczyny w strojach fitnesowych, raczej dość kusych, hostessy tylko z dobrymi kształatami : -) Faceci w wiekszości półnadzy - prezentujący swoje ciała -czytaj mięśnie. Wszyscy wszystkich znają. Wśród wystawców setki ikony fitnesu i kulturystyki - więc wszedzie robia sobie foty "do albumów rodzinnych- czytaj na fejsa. Jedna wielka rodzina. Bajka

To była i jest wielka fiesta: ciał, uśmiechniętych twarzy, niekończących się rozmów, suto zaprawiana zdrowymi napojami i odżywczymi koktajlami. To jedyne targi, które są  towarzyskim świętem.

Sa też chwile grozy i adrenalinka skacze. Podczas targów odbywają się między innymi zawody kulturystyczne, zmagania strongmani vs trójboiści. Pokazy bikini. Kulturyści tutaj szukaja wygranej która będzie jednocześnie przepustką do występu na Mr. Olympia ... kolejnych lat.

Miłe zaskocznie - nie patrzy z kazdego plakatu na mnie Pudzian. Jest tylko w jednym miejscu - na stoisku Olimpa. W Polsce mam wrażenie, że jak otworze lodówkę to wyskoczy albo Pudzian albo Ania Rubik - z całym szacunkiem dla jej pięknej urody. Tu nikt nie wyskoczy z lodówki. Jest tyle sław, że nikomu to nie grozi. Na Fibo - najważniejsi są ludzie. Atmosfera wiecznych wakacji. W końcu przyjechali tu, by prezentować swoje ciała.

Jak pierwszy raz wróciłem po Fibo do firmy - to pierwszego dnia, nałaodowany pozytywną atmosferą - zaordynowałem, cyt.: "od dzisiaj regularnie: sauna, solarium, fitnes, basen i bikini ..." Niestety czar Fibo szybko pryska po powrocie do realu. Powrót z targów Fibo do domu – to powrót do szarej rzeczywistości, bez względu na to jak jest ona kolorowa.

Krótko liczby: 586 wystawców z całego świata, w tym 14 firm z Polski. Setki  tysięcy odwiedzających. W tym roku targi po raz pierwszy odbywaja się w Kolonii. Ostanie 10 edycji odbywało się w Essen. 

Zapraszam  do galerii zdjęć, żebyście poczuli o czym pisze.


Jędrzej Rudnicki


zdjęcia: Trec, Olimp, redakcja exspace.pl

wizytówki

Komentarze:

loading
z Pudzianem trafione świetnie
skomentowany przez    julka    13 kwiecień 2013, 12:46 obserwuj post
świetny materiał życia
skomentowany przez    Ewka    12 kwiecień 2013, 23:46 obserwuj post
cos niesamowitego, tez bym wysłał swoją załoge do fitnesu, na solarium i luz-blus
skomentowany przez    janusz    12 kwiecień 2013, 23:45 obserwuj post

Reklamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.