Reklama

wszystkie artykuły z działu >> z HISTORII
07 lutego 2015
wszystkie artykuły z działu >> z HISTORII

X. Międzynarodowe Targi w Rio de Janeiro 1937 r.

X. Międzynarodowe Targi w Rio de Janeiro 1937 r.

Porcelana Ćmielowska i 71 firm z Polski przywiozły na targi próbki o wadze ponad 5 ton: wzory wyrobów polskiego hutnictwa, przemysłu chemicznego, metalowo-przetwórczego (najwięcej, bo aż 26 firm), elektrotechnicznego, tekstylnego, konfekcyjnego i ludowego. Na pierwszym planie jednak został wyeksponowany samolot RWD 13 wyprodukowany w firmie Jana Herse z Warszawy. Samolot RWD 13 zdobył pierwsze miejsce wśród wszystkich eksponatów Międzynarodowych Targów w Rio de Janeiro w 1937.

W latach 30-tych XX. wieku minął już bezpowrotnie okres, kiedy Europa nazywała Brazylię „śpiącym olbrzymem”. Brazylia przeżyła wiele krwawych i bezkrwawych rewolucji, z których niesłusznie śmiała się cała Europa i Ameryka Północna. Owe rewolucje doprowadziły do powstania państwa z jednolitą konstytucją i silnym rządem.

Olbrzym brazylijski to: 8,5 mln kilometrów kwadratowych powierzchni, z których zaledwie jedna trzecia była zamieszkana, a także największy na świecie rezerwuar surowców. Przez długie lata Brazylia dostarczała tych surowców Europie i Ameryce Płn., lecz w omawianym okresie zaczęła sama je przetwarzać. Zagraniczne koncerny, tracąc wielki rynek zbytu dla swych wyrobów, stanęły przed koniecznością budowy tam fabryk, dróg, linii lotniczych itd. O wielkim rozwoju gospodarczym niech świadczy fakt, że w 1929 roku Brazylia importowała 1,5 mln ton towarów, a w 1935 roku już tylko 0,5 mln ton. Mijał już czas, kiedy każdy towar był dla Brazylii dobry, byle by się znalazł na brazylijskiej ziemi.

Krótki rys historyczny kontaktów Polsko-Brazylijskich

Historię Polski z Brazylią połączył już w 1629 roku admirał Arciszewski, który w Pernambuco walczył z wojskami portugalskimi i hiszpańskimi o utrzymanie w posiadaniu holenderskich kompanii świeżo utworzonej kolonii - Indii Zachodnich. Rok 1871 to początek wielkiej emigracji polskiej, głównie do stanu Parana.

Lata 1894-94 to tzw. gorączka emigracyjna, podczas której, dla przykładu z 29 powiatów galicyjskich, wyjechało 25 tys. ludzi, pozostawiając wiele opustoszałych wiosek. Wyjazdy te często organizowali niemieccy agenci obiecujący polepszenie życia, którzy jednak przede wszystkim realizowali swoje cele. Zależało im na przewozie emigrantów na swoich statkach z uwagi na fakt pokrywania kosztów przez rząd brazylijski. Wśród wyjeżdżających Polaków chłopi stanowili 95%, robotnicy 3,5%, kupcy 1% a inteligenci tylko 0,5% .W sumie utworzyli oni liczącą 250 tys. społeczność. Mały odsetek inteligencji w tej grupie powodował, że Polacy uchodzili tam za dobrych  „trzebicieli” puszczy, przygotowujących teren do działania Niemcom, Włochom czy nawet Syryjczykom, którzy dzięki pracy osadnika polskiego zdobywali fortuny. Obok tego, zadawalający był fakt, że zaczęła rozwijać się grupa tzw. ,,wendziarzy”,czyli sklepikarzy (ok. 1000). Brakowało im jednak polskiej hurtowni, która rozprowadzałaby polskie wyroby. Funkcjonowały natomiast setki takich hurtowni prowadzonych przez Włochów czy Niemców.


W Polsce międzywojennej bardzo wcześnie, bo już w 1922 roku, utworzono Izbę Polsko-Brazylijską jako wyraz zainteresowania się gospodarką Brazylii. Jednak do początku lat 30-tych XX. wieku wzajemna wymiana handlowa nie była na wysokim poziomie. Pogłębiający się kryzys światowy, spadek siły nabywczej na wewnętrznym rynku polskim, a także rozwój portu w Gdyni były czynnikami inicjującymi politykę zamorskiej ekspansji gospodarczej Polski. W 1932 roku zorganizowano Polską Centralę Importu Kawy (PCIK), która została zobowiązana do uruchomienia stałego połączenia pomiędzy portami brazylijskimi a Polską. Zebranie organizacyjne Towarzystwa Polsko-Brazylijskiego pod przewodnictwem założyciela i prezesa Towarzystwa marszałka senatu Juliana Szymańskiego (stoi pośrodku) w sali posiedzeń Senatu w Warszawie. Obok niego stoi poseł nadzwyczajny i minister pełnomocny Brazylii w Polsce Alicibiades Pecanha. | materiały publikowane za zgodą Narodowego Archiwum Cyfrowego

W ślad za PCIK dla operacji eksportowych została powołana do życia, z kapitałem 1 mln zł, Kompania Handlu Zamorskiego S.A., opierająca się częściowo na funduszach kawowowych. Działalność Kompanii obejmowała rozległe rynki zamorskie Dalekiego Wschodu, Indii Brytyjskich i Holenderskich, krajów centralnej i Południowej Ameryki, ze zwróceniem szczególnej uwagi na gospodarkę brazylijską.

Szybkim efektem działalności Kompanii Handlu Zamorskiego był rozwój sieci agentów handlowych na terenie Brazylii, a także utworzenie w Rio de Janeiro w 1934 roku Brazylijsko – Polskiej Izby Handlowej. Z inicjatywy tej Izby, Polska po raz pierwszy wzięła udział w czerwcu 1934 roku w Targach Rio de Janeiro.

Ekspozycja polska, na stoisku o powierzchni 30 metrów kwadratowych, pokazała próbki i wzory tych artykułów, które zdaniem Izby uznano za nadające się do zbytu na rynek brazylijski. Ogółem, zaprezentowano 100 eksponatów z 27 polskich firm z branży metalowej, węglowej, włókienniczej i spożywczej.

Targi w Rio trwały długo, bo od 15 sierpnia do 15 października. Średnio, polskim stoiskiem interesowało się ok. 50 osób dziennie. Na potrzeby targów wydano specjalny numer miesięcznika „Brasil-Polonia” o współpracy gospodarczej obu krajów.

Do zrealizowania wystawy ze strony Polski przyczyniła się głównie Polska Centrala Importu Kawy, pokrywając koszty zebrania eksponatów i organizacji stoiska.

„Polavion” LTDa

Duży postęp osiągnięty w rozwoju polskiego przemysłu lotniczego i pierwszorzędna jakość sprzętu, czego dowodem były kolejne dwa zwycięstwa w Challenge’u, pozwoliły Izbie zorganizować w Rio de Janeiro towarzystwa „Polavion” LTDa celem stawania do przetargów na aparaty lotnicze.

Wielką promocją polskiego sprzętu i wydarzeniem propagandowym stało się wylądowanie w 1933 roku w Brazylii majora St. Skarżyńskiego swoim RWD-5 po pierwszym przelocie samolotu turystycznego nad Atlantykiem.
Samolot RWD 5. | materiały publikowane za zgodą Narodowego Archiwum Cyfrowego

Pomysł powstania towarzystwa ,,Polavion” okazał się wielkim sukcesem. Polskie RWD z Doświadczalnych Zakładów Lotniczych na Okęciu w Warszawie w krótkim czasie stanowiły 40% brazylijskich samolotów turystycznych.

MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA PRÓB I WZORÓW W RIO DE JANEIRO 12.10 – 15.11. 1937

Plakat targów. zdjęcie http://www.fotolog.com/abelmoreira/68351154/
Polska z zadowoleniem przystępowała do targów. Jej pawilon jako jedyny był w całości przygotowany na dzień otwarcia.


Pawilon otwierał 12 października 1937 roku sekretarz Poselstwa pan Zaniewski. Następnie odbyło się przyjęcie dla prasy. Większość dziennikarzy po raz pierwszy spotkała się z oficjalnie reprezentowaną Polską.

Wystawę w Rio trudno porównywać do podobnych imprez w Europie. Główną atrakcją terenów wystawowych było wesołe miasteczko, które zajęło połowę terenu.

Poza gospodarzami swoje towary wystawiały:

Francja promowała swoje perfumy, wina, kryształy. Miała także efektowne stoisko Air France. Niemcy postawiły dwa pawilony. Na tle olbrzymiej flagi Trzeciej Rzeszy podświetlony stał posąg Führera z brązu. Duże stoiska miały firmy Siemens, Telefunken, Mercedes, przemysł metalowy i przetwórczy.

Portugalia pokazywała w pawilonie głównym swoje srebra i wino, Szwajcaria – czekolady, wyroby koncernu Nestle, zegarki oraz wyroby 15 firm przemysłu metalowego i elektrotechnicznego. Włochy zachwalały wina, USA najnowsze modele aut z salonu Forda, Japonia swój przemysł ludowy, Czechosłowacja – głównie wyroby, mającej w Brazylii swoją fabrykę, firmy Bata.

Kraj gospodarzy zajmował cztery pawilony pokazując przede wszystkim wyroby przemysłu spożywczego. Osobny pawilon zajmował ośrodek przemysłowy zwany „Manchester brazylijski” – Sao Paulo.

Wielkim zaś powodzeniem wśród zwiedzających cieszyło się wielkie akwarium z wieloma gatunkami ryb z królowej rzek Amazonki.

Pawilon Polski

Gospodarkę Polski reprezentowały 72 firmy, które na wystawę przywiozły próbki o wadze ponad 5 ton. Na pięknie udekorowanym stanowisku, przybranym barwami narodowymi, znalazły się wzory wyrobów polskiego hutnictwa, przemysłu chemicznego, metalowo-przetwórczego (najwięcej, bo aż 26 firm), elektrotechnicznego, tekstylnego, konfekcyjnego i ludowego.

Pawilon o powierzchni 400 metrów kwadratowych miał kształt czworoboku. Pod ścianami, na których rozmieszczono wykresy statystyczne, mapy oraz 4  piękne duże fotografie pór roku w Polsce, ustawiono gabloty z eksponatami.

Uwagę zwracało stoisko Linii Gdynia-Ameryka, Dyrekcji Naczelnej Lasów Państwowych oraz firm przemysłu metalowego z kolekcją, znanych już na tym rynku, pługów firmy Unia-Ventzki z Grudziądza. Z innych branż wymienić trzeba duże stoisko przemysłu włókienniczego z Żyrardowa na czele, Ćmielówowa z porcelaną oraz szkła huty „Niemen”. Na tle różnorodnych eksponatów przykuwała uwagę szafka z platerami i przyborami kościelnymi o wielkiej wartości artystycznej.

Na pierwszym planie jednak został wyeksponowany samolot RWD 13 wyprodukowany w firmie Jana Herse z Warszawy. Była to trzyosobowa latająca limuzyna z bogato wyposażoną kabiną zapewniającą wygodę całej załodze przy długich lotach. Podwójne sterowanie i możliwość przesuwu przednich foteli. Maszyna ta umożliwiała bardzo krótki start i lądowanie.

RWD 13, jako jedyny „prawdziwy” samolot na wystawie, stał się magnesem przyciągającym publiczność, która zapewne pamiętała jeszcze śmiały podniebny rajd mjr. Skarżyńskiego z 1933 roku. Samolot cieszył się nie mniejszym zainteresowaniem zwiedzających niż auta z Niemiec i słynne francuskie szampany.

RWD 13 został też doceniony przez jury wystawy, które samolotowi z Polski przyznało pierwsze miejsce wśród wszystkich eksponatów wystawy. Wyróżnienie to przełożyło się na dalszy eksport samolotów do Brazylii, nawet przy konkurencji USA, które sprzedawały swoje maszyny na długoletnie kredyty i to za 1/4 ceny naszych „erwudziaków”.

Polski samolot sportowy RWD 13 zbudowany w Doświadczalnych Warsztatach Lotniczych na Okęciu w Warszawie - widok grupy samolotów na płycie lotniska. | materiały publikowane za zgodą Narodowego Archiwum Cyfrowego

Przy jednym ze stołów urządzono bufet, gdzie częstowano zwiedzających kanapkami z szynką eksportową i innymi przetworami mięsnymi oraz wyrobami Monopolu Spirytusowego. Na środku sali ustawiono trzymetrową statuę przedstawiającą Orła Białego.

Ekspozycja polska była bardzo dobrze rozplanowana i rozmieszczona w przestrzeni, zdecydowanie wyróżniając się między pawilonami innych państw.

Wystawę w dni powszednie odwiedzało ok. 20 tys. osób, a w dni świąteczne liczba ta dochodziła do 80 tys. osób. Z okazji wystawy została zorganizowana wycieczka kupców polskich i dziennikarzy z Kurytyby, a także z Parany, w celu zwiedzenia przede wszystkim pawilonu polskiego. Podczas licznych przyjaznych spotkań dyskutowano o możliwościach zwiększenia wzajemnych obrotów handlowych oraz o zacieśnieniu więzów kulturalnych. Kilkunastoosobowa grupa kupców brazylijskich została zaproszona na Targi Poznańskie w 1938 roku.

Zawieszenie godła polskiego w barwach narodowych przy głównym wejściu na teren wystawy w Rio de Janeiro, a także otwarcie pawilonu polskiego odbiło się głośnym echem w prasie brazylijskiej. Nie szczędzono pochlebnych komentarzy o polskich wyrobach. Jeszcze bardziej znaczącym rezultatem wystawy było zgłoszenie się kilkudziesięciu firm brazylijskich po artykuły do tej pory nie importowane.

Dzięki tak wszechstronnym zabiegom rządu polskiego udało się zrównoważyć import kawy, kakao, tytoniu, skór bydlęcych, garbników i kauczuku z Brazylii, eksportem z Polski samolotów, słodu, węgla, szyn, maszyn włókienniczych, celulozy, parafiny, bieli cynkowej, dykty, itp.

Uczestnicy wystawy:


Przemysł metalowy: Lilpop, Rau i S-ka, H. Cegielski, Fabryka Parowozów w Chrzanowie, Polskie Zakłady Przemysłu Cynkowego, „Blacha Cynkowa” Katowice, Węgiel Skarboferm, Unia Ventzki Grudziądz.


Włókiennictwo: Union Textile, Krusche i Ender, Landau i Weile, Widzewska Manufaktura, Adolf Horal, K. Scheibler i L. Grochman Sp. Akcyjna  Łódź.

Różne: Polski Monopol Spirytusowy, Kompanja Handlu Zamorskiego, Huta Feniks, Doktor Zelmer (siarczan miedzi), Czajka i Spółka (likiery i wódki), Leon Byttner (emalie), Leonwit (azbest), Idźkowski Jan (czcionki), Centra (baterie, igły gramofonowe), Jonas Elbert (chmiel), Weigle i S-ka (skóry wyprawione), Ćmielów (porcelana), Lasy Państwowe, Państwowa Wytwórnia Prochu Pionki, Zakłady Lotnicze Jana Herse, Huta Szkła Niemen.

Opracował: Krzysztof Szymkowiak

 

Bibliografia:

M. Czarnota-Bojarski, Stosunki Handlowe Polsko-Brazylijskie, W-wa 1935 r.

St. Skarżyński, Na RWD-5 przez Atlantyk, W-wa 1934 r.

L. Ruciński, X Międzynarodowa Wystawa Prób w Rio de Janeiro, "Polski Eksport", Miesięcznik 1937 r.

A. Ziółek, O zbliżenie polsko-brazylijskie na polu gospodarczym, "Polski Eksport", Miesięcznik 1937 r.

Polonia zagraniczna 1924-54, Londyn 1953

Sprawozdanie Kompanii Handlu Zamorskiego, W-wa 1935

Materiały do aktywizacji bilansu z Brazylią, W-wa 1934

 

 

 

 

 

 

 

 

wizytówki

Komentarze:

loading
Ciekawy pomysł, jednak zebranie tego to nie mały wysiłek, jeśli weźmiemy pod uwagę wojnę światową plus 40 lat pod "opieką" ZSRR i polityki upaństwowienia wszystkiego co się da. To nawet syn z synową może, co najwyżej, odtworzyć losy firm na podstawie opowieści dziadków.
skomentowany przez    Houkum    15 wrzesień 2012, 15:23 obserwuj post
może warto byłoby się zająć firmami,których produkty były nagradzane przed wojną na targach - co się dzieje dzisiaj, co historia z nimi zrobiła. Z produktami. I z firmami. Nasza historia. Czytałem u Was, że w Berlinie na targach w roku 1938 firma jubilerska Kruk się wystawiała. Kruk S.A. istnieje ... do dzisiaj. To byłby cholernie ciekawy temat. Tylko z kim rozmawiać? 75 lat. kto przechowuje te materiały archiwalne? chyba tylko syn z synową.
skomentowany przez    archiwista    15 wrzesień 2012, 08:45 obserwuj post
Fajny artykuł, ale zastanawia mnie jeden rzecze. Na targach w 1934 roku na powierzchni 30 metrów kwadratowych zmieszczono około 100 eksponatów z 27 firm, natomiast w 1937 do ekspozycji podobnej liczby produktów i firm potrzebne było 400 metrów kwadratowych. Domyślam się iż sporo miejsca zajął samolot, ale i tak mnie zastanawia jak upchnięto tyle elementów na tak małej powierzchni w 1934 roku? (Szkoda że nie ma żadnego zdjęcia tego stoiska).
skomentowany przez    Houkum    12 wrzesień 2012, 10:31 obserwuj post
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.