Reklama

wszystkie artykuły z działu >> ARCHITEKTURA
06 sierpnia 2013
wszystkie artykuły z działu >> ARCHITEKTURA

Szczecin powraca do Europy - architekt Krzysztof Małecki w rozmowie z Exspace.


"Architektura jest odzwierciedleniem Duszy. Wszyscy zachłysnęliśmy się wolnością. Powoli zaczynamy dostrzegać, że potrzebne są pewne zasady, którymi powinniśmy się kierować. To stare prawidła. Czasami trzeba  odblokować myśli.  Moim zdaniem to - co dzieje się w architekturze po 1989 roku - można porównać do orkiestry bez dyrygenta. Dobrzy muzycy, dobry sprzęt, a muzyka chaotyczna" - architekt Krzysztof Małecki w rozmowie z Exspace.pl.

Exspace: Mieszka pan w Szczecinie, jak ocenia pan architekturę, która tam teraz powstaje?

Krzysztof Małecki: Szczecin to piękne miasto. Niemcy zrobili kawał solidnej roboty. W 19-tym wieku wzorując się na gwieździstym planie Paryża Barona Haussmanna powstały kolejne gwiazdy na ziemi. Rozległe place-ronda. Poszerzono trakty. Do dzisiaj  trudno zakorkować nasze miasto. Zieleń jest pięknie wkompnowana w plan urbanistyczny. Powstały Tarasy Hakena i Wały Chrobrego, aby podziwiać statki cumujące przy nabrzeżu. Odra tętniła handlem morskim. Biała flota odgrywała znaczącą rolę w handlu i turystyce. W czasie wojny Anglicy zburzyli Starówkę i parę innych obiektów. Po wojnie, do lat 80-tych, w Szczecinie nie wybudowano za wiele w centrum miasta. Jak się okazało czas działał na naszą korzyść. Dzisiaj po okresie euforii i wolności, które często otępiają zmysły zaczynamy myśleć perspektywicznie. Narasta poczucie społecznej wagi zawodu architekta. Szczecin powraca do Europy. Nowa architektura Szczecina nie powala na kolana, ale nie niszczy wielowiekowej tkanki miasta. Wręcz przeciwnie - wzbogaca ją o nowe wartości, które tworzą ludzie urodzeni w Szczecinie. Szczecin ma dzisiaj szansę budować obiekty na najwyższym poziome wiedzy technicznej. Mamy szansę spojrzeć w historię Szczecina i z pełną świadomością przywrócić ducha miasta. Połączenie wiedzy i mądrości….

Zaletą Szczecina jest to, że Architektura, która powstanie w najbliższych latach ma wszelkie podstawy, aby być Architekturą najwyższych lotów. Tereny wokół rzeki są nadal niezabudowane.

Mamy wrażenie że to, co cechuje architekturę po 1989 roku, to chaos, bezguście i, rzeklibyśmy, bezprawie przestrzenne. Pana projekty realizowane są w wielu miastach w Polsce. Gdzieś jest lepiej, gdzieś jest gorzej?

Architektura jest odzwierciedleniem Duszy. Wszyscy zachłysnęliśmy się wolnością. Powoli zaczynamy dostrzegać, że potrzebne są pewne zasady, którymi powinniśmy się kierować. To stare prawidła. Czasami trzeba  odblokować myśli.  Moim zdaniem  to co się dzieje w architekturze po 1989 roku można porównać do orkiestry bez dyrygenta. Dobrzy muzycy, dobry sprzęt, a muzyka chaotyczna.

Mam nieodparte wrażenie, że z tego kokonu wykluje się Motyl. Trzeba czasu.

W jakich okolicznościach projekt NATOLIN, zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami w parterze oraz garażami podziemnymi w Warszawie, trafił w państwa ręce?

To była długa droga. Najważniejsze jednak było zrozumienie z Inwestorem. Dobra koncepcja zawierająca odpowiednie dla danego terenu: chłonność terenu, rozwiązanie urbanistyczne oraz przestrzenne biorące pod uwagę sąsiedztwo, estetyka obiektu, realia rynku, odrobina szaleństwa przy pełnym szacunku dla Inwestora. Niebagatelne było tu moje dwudziestoletnie doświadczenie w branży i zgrany zespół konstruktorów i inzynierów.

Czy pojawiają się tu jakieś „smaczki”, elementy, których nie widać na pierwszy rzut oka, a pana zadaniem zasługują na uwagę?

Przy każdym obiekcie musimy wykazać się dużą znajomością wiedzy inżynierskiej. Doświadczenie realizacji daje nam pewność siebie. Trzeba jednak pamiętać, że każdy obiekt jest inny. Oprócz wiedzy technicznej ważny jest pierwiastek twórczy. Wizja artystyczna. W kuchni można przygotować potrawę zgodnie z przepisem, ale jeżeli nie jesteś artystą, to nikt jej nie zapamięta. Być może zje ze smakiem. Wrócą do ciebie kiedy podasz smak jaki zapamiętają. Twój niepowtarzalny smak.

Osiedle Bursztynowie z Kołobrzegu to realizacja Haga Partners. Jak trafiła do pana ta holenderska firma.

Nie było jeszcze Waszego portalu, więc musiałem się trochę natrudzić ;-)... Polecenie. Wiedza  fachowa. Dusza artysty. Relacje Inwestor - Architekt często budują wartości, które skutkują ciekawymi projektami. Tak było z Hagą. Pan Prezes okazał się bardzo kreatywnym człowiekiem. Jest szansa, że na tej realizacji się nie skończy.

Jakie „smaczki” w tej realizacji, pana zdaniem, zasługują na uwagę.

To jest dobra inwestycja. Usytuowanie obiektu blisko morza. Dobre materiały. Dużo zieleni oraz plac zabaw. Strony świata. Duże balkony. Osiedle strzeżone. Miasto Kołobrzeg.

Budynek w Pobierowie to jedna z ostatnich pana realizacji. To jest architektura dzisiaj bardzo modna. Jakie były pierwsze założenia klienta.

Projekt był bardzo dobry, niestety obiekt przy realizacji został odarty z materiałów, które podkreślały jego charakter. Na życzenie Inwestora wyraziłem na to zgodę. Obiekt nie wygląda źle, ale jest przeciętny. Nie chciałbym poświęcać więcej czasu na mówienie o tej realizacji.

Na rynku wciąż pojawiają się nowe materiały. Jest pan zachłanny na wszelkie nowinki, czy raczej stawia pan na sprawdzone, funkcjonujące od dawna rozwiązania.

Przy realizacjach obiektów wykorzystujemy aktualnie najlepsze materiały. Prawda jest taka, że rozwiązania techniczne sprawdzone dają gwarancje trwałości obiektu. Należy być otwartym na nowe technologie z zachowaniem wszelkiej wiedzy technicznej.

Na kondycję pracowni wpłynął kryzys gospodarczy.

Na kondycję firmy wpływa zarówno kryzys jak i hossa. Należy pamiętać, że jak trwa hossa to należy się martwić, że przyjdą gorsze czasy. Kryzys ma dobrą stronę: przed nami lepsze czasy.

Jakie jest Pana architektoniczne marzenie.

Chciałbym zaprojektować własne miasto…

Dziękujemy z rozmowę.


_____________________

Architekt Krzysztof Małecki (ur. 1961 r.), obsolwent Wydziału Architekty Politechniki Szcecieńskiej. Założyciel szczecińskiego biura architektonicznego Prywatna Pracownia Projektowa arch. Krzysztof Małecki, która istnieje na rynku od 1996 roku. 

 

 

 

 

 

 

wizytówki

Komentarze:

loading
tak, Szczecin jest mało skażony "koszmarami architektury czasu "wolności" - warto czasami być na boku głównego toru
skomentowany przez    Andrzej    06 sierpień 2013, 12:11 obserwuj post
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.