Reklama

wszystkie artykuły z działu >> DORADZAMY
20 września 2015
wszystkie artykuły z działu >> DORADZAMY

Sprawdź dlaczego chcesz pracować z profesjonalistami. Uwolniony potencjał videomappingu. PRO4MEDIA od kuchni

 Świetlna wiązka wyobraźni

z Moniką Wasilewską z PRO4MEDIA rozmawia Kasia Kossowska z eXspace.pl

PRO4MEDIA - wiodąca na polskim rynku firma zajmująca się szeroko pojętą dziedziną multimediów, w tym video mappingiem, interaktywnymi stoiskami targowymi, realizacją konferencji i eventów. Zastosowanie najlepszych światowych technologii w połączeniu z kreowaniem zaskakujących realizacji stało się jej znakiem rozpoznawczym.  

eXspace.pl:  Zwykle podmioty, które realizują tak duże przedsięwzięcia, z jakich jesteście znani, posiadają długą historię rozwoju. Jak i kiedy narodziła się idea stworzenia PRO4MEDIA?

MONIKA WASILEWSKA: Firma powstała w 2006 roku, nie ma więc aż tak długiej historii. Idea jej stworzenia narodziła się jednak o wiele wcześniej… Wzięła się z obserwowania specyficznego kawałka życia, jakim jest event. Ma źródło w najbardziej praktycznej jego części - technicznej obsłudze wydarzeń. Praca przy setkach imprez daje dobry punkt wyjścia do rozważań na temat tego, w jaki sposób powinna działać firma, aby można było w niej rozwijać swoje pasje. Wiadomo, że tu nie można kierować się podejściem wyłącznie biznesowym, bo w rezultacie tworzy się jedynie bylejakość… Właściciele niezadowoleni z dotychczasowych doświadczeń, uzbrojeni w praktykę stworzyli pięć zasad działania PRO4MEDIA i ruszyli. Do dnia dzisiejszego zasady te mają tę samą moc, bo mówią o podejściu jakościowym i pracy opartej na uczciwych relacjach. Odpowiedź na pytanie: jak działać? okazała się wbrew pozorom bardzo prosta – wystarczy dokonywać wyborów zgodnie z tymi zasadami. Dlatego od początku inwestowaliśmy w najlepszy sprzęt, a do pracy rekrutowaliśmy ludzi, dla których “praca w evencie” jest autentyczną pasją. 

Czy potencjał do kreowania wydarzeń na wielką skalę kreuje się latami?

Niekoniecznie… Czas ma tu chyba drugorzędne znaczenie. Bardziej istotne jest to, czy wyobraźnia ludzi kreujących eventową rzeczywistość jest na tyle duża, by sprostać życzeniom klientów, którzy chcą wydarzeń o wielkiej skali. Czasem widzimy zmarnowane budżety eventów, które mogły być wielkie, ale na tę wielkość zabrakło pomysłów. Rolą PRO4MEDIA jest więc takie techniczne “opakowanie” wydarzenia, by biorący w nim udział nie mieli powodu by zastanawiać się, ile organizator przeznaczył na nie środków. Oczywiście w tym zadaniu doświadczenie bardzo pomaga. Często zdarza się, że klienci  przychodzą kompletnie bez pomysłu, a prawie zawsze szukają osławionego “efektu wow”. Chcielibyście wtedy zobaczyć nas w akcji…

Najbardziej spektakularną dziedziną, którą się zajmujecie jest tzw. video mapping 3D. Czy technika video mappingu ma szanse na dalszy rozwój technologiczny, który będzie powiększał jej zastosowania czy może uzyskaliście w ramach jej możliwości już wszystko co jest możliwe?

Tak jak wyobraźnia ludzka nie ma granic, tak i videomappingu nie da się zamknąć żadnymi ograniczeniami. Ramą jest jedynie powierzchnia świecona. Technika mappingu 3D jest już dość dobrze znana w Polsce. Niestety, podciągane są pod nią realizacje na bardzo różnym poziomie. Niestety, bo te dobre ciągle są rzadkością. Są tacy, którzy nazywają mappingiem animacje z winampa rzucane na płaską ścianę… Nie dziwi nas więc deprecjonowanie technologii jako takiej. A mapping to są detale. To doskonałe odwzorowanie powierzchni w klatkach animacji. Kiedy nie są zachowane linie maski, oglądający ma wrażenie niedopracowania, niespójności. Z pewnością nie każdy jest w stanie je zauważyć, ale nas to kłuje w oczy (śmiech). 

Uważamy, że w mapping warto inwestować, bo technika ta ma ogromny potencjał. Przyczyna jest prosta – wszystko, absolutnie wszystko na świecie da się zmapować. Każda rzecz może być nośnikiem, począwszy od ludzkiej twarzy, skończywszy na kilometrowych obiektach. Wystarczy dopasować odpowiednie źródło światła, dodać szczyptę technicznych detali realizacyjnych i można pokazać każdy ruchomy obraz. W ten sposób idee, produkty czy marki mają szansę otrzymać promocję naprawdę unikatową. Videomapping 3D jest już doskonale rozwinięty jeśli chodzi o możliwości technologiczne.

Technicznych ograniczeń jest coraz mniej i w większości udaje się je rozwiązać. Obecne moce projektorów pozwalają na wiele. Coraz częściej wykorzystujemy nasze najmocniejsze maszyny o sile strumienia światła 40 000 lumenów. To sprzęt najwyższej klasy, w profesjonalnym eventowym wydaniu to projektory o największej mocy na świecie. Za ich pomocą jesteśmy w stanie pokonać wiele technicznych restrykcji. Oczywiście korzystamy też z mniejszych urządzeń, bo najważniejsze jest właściwe dobranie parametrów sprzętu do konkretnej lokalizacji lub nośnika. Uważam, że osiągnęliśmy w mappingu wiele. Przede wszystkim jesteśmy zawsze skupieni na najwyższej jakości obrazu. W tej kwestii nie ma miejsca na ustępstwa. Jest nadal wiele do zrobienia – istnieje jeszcze wiele obiektów, na które chcielibyśmy rzucić nowe światło…

Realizacja PRO4MEDIA na Bregenckim Festiwalu Sztuki 2012 rodzi pytania o relacje między video mappingiem i scenografią. Czy nowoczesne technologie mogą zastąpić w najbliższym czasie tradycyjne środki budowania przestrzeni? Co jest największą zaletą tej technologii, a co jej achillesową piętą?

Nowoczesne technologie są na dobrej drodze do zastąpienia klasycznej scenografii. Żyjemy w epoce wielkiego rozwoju scenografii multimedialnej. Dziś światem rządzi obraz. Multimedia sprawiają, że scenografia żyje, jest atrakcyjna i może kreować nastrój zgodnie z potrzebą chwili. Ogromną zmianę można dostrzec w zakresie jej stosowania – zdecydowanie nie jest już tylko elementem sceny… Dzięki nowoczesnym urządzeniom zabiegami scenograficznymi obejmuje się cały obiekt, a nawet jego otoczenie.

Coraz częściej klasyczna scenografia okazuje się droższa i bardziej czasochłonna w budowie, transporcie, przechowywaniu czy dostosowywaniu do lokalizacji… Scenografia multimedialna daje nieograniczone możliwości kreacji. W odróżnieniu od statycznych obrazów uzyskanych za pomocą klasycznej dekoracji, może żyć zgodnie z życzeniem autora.

Ze wszystkich tych faktów wnioski wyciągnęli organizatorzy Bregenckiego Festiwalu Sztuki – spektakl “Solaris” w całości został oprawiony multimediami. To był naprawdę złożony projekt, którego główną wygraną było wzajemne zrozumienie. Reżyser i producenci rozumieli, że nie tylko sprzęt i technologia są ważne, ale także gwarancja czasu na próby. W Polsce nie ma zwykle tak korzystnego czasowo wymiaru prób, więc jesteśmy przyzwyczajeni do szybkich przygotowań. Byliśmy pod obserwacją, bo pracowaliśmy inaczej niż Austriacy. Bregencja rozpieściła nas pod tym względem…

A skąd polska firma wzięła na tak prestiżowym wydarzeniu?

To jest fajna historia! Drogę do europejskich realizacji otworzył nam mapping promujący miasto Wiedeń, który przez dwa tygodnie wyświecaliśmy na budynku PAN-u na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Mieliśmy okazję współpracować z ludźmi o otwartych, pełnych pomysłów głowach, z którymi znaleźliśmy wspólny język w poszukiwaniu spektakularnych efektów. Wyobraźnia i podejście jakościowe nie mają granic.

W realizowanych przez PRO4MEDIA eventach wszystko wydaje się… duże.  Można odnieść wrażenie, że zamykacie się na kameralne wydarzenia?

Zdecydowanie specjalizujemy się w projekcjach wielkoformatowych. Sprzęt którym operujemy pozwala nam na realizowanie wydarzeń o wielkiej skali. Jesteśmy w stanie multimedialnie zapełnić ogromne przestrzenie obiektów konferencyjnych, magazynów czy hal wystawowych. Często jednak działamy także w mniejszych projektach. Jednym z naszych ulubionych rejonów działań są stoiska targowe. Najczęściej ograniczona przestrzeń daje wielkie pole do popisu dla kreacji i niestandardowego użycia narzędzi multimedialnych. Ważne jest nie tylko przyciągnięcie widza atrakcyjnym obrazem stoiska, ale także wciągnięcie go w interakcję z marką czy produktem. W tym celu używamy aplikacji multimedialnych wywołujących pożądane przez klienta efekty. Mogą to być zarówno proste tzw. eye-catcher’y, jak i rozbudowane, wielopoziomowe aplikacje służące zbieraniu konkretnych informacji o odwiedzających.

Nie dzielimy wydarzeń na duże i małe, bo wszystkie wymagają od nas pełnej mobilizacji. W polu naszych zainteresowań bardziej niż wielkość eventu leży jego złożoność. Często zmierzamy się z sytuacją, w której niewielki przestrzennie projekt wymaga ogromnego nakładu pracy i przemyślanych rozwiązań technicznych. Takie wyzwania lubimy najbardziej. Siadamy wtedy z całą ekipą i wymyślamy sposoby na realizację tej wizji. Robiliśmy eventy z każdej możliwej kategorii: kongresy, pokazy mody, premiery, gale, konferencje, szczyty, festiwale, sympozja, koncerty, jubileusze, konkursy, imprezy targowe, otwarcia obiektów, fora, eventy korporacyjne, akademie, wydarzenia polityczne, realizacje teatralne… Pominęłam coś? Pewnie też to robiliśmy… (śmiech). 

Jedną z nowości zaprezentowanych przez PRO4MEDIA na polskim rynku w roku 2013 było połączenie nowoczesnych technologii wizualnych z miejskim muralem stanowiącym reklamę Skody. Trudno nie zadać więc pytania jaki będzie kolejny krok? A może przyszedł już czas na mapping żywego człowieka?

Człowieka mapowaliśmy w 2012 (śmiech). A serio – obecne mappingi to troche spełnienie naszych marzeń i wieloletnich starań. Dawno, dawno temu, kiedy oglądaliśmy takie realizacje na świecie, a nikt w Polsce nie odważył się spróbować, jako pierwsi podjęliśmy się tego zadania. Nasz pierwszy mapping na pałacu Myślewickim w Łazienkach Królewskich w Warszawie do dziś wspominamy z wielkim sentymentem. 

Nie wykorzystywanych dotąd nośników jeszcze trochę na świecie zostało. Wbrew pozorom nie jest trudno być w tej mierze pierwszym w Polsce. Mieliśmy to szczęście, że spotkaliśmy się z otwartością Skody na niestandardowe formy reklamy. Już sam mural jest rzadko wykorzystywanym w Polsce nośnikiem, a pomysł na ożywienie go był autentyczną nowinką. Cieszymy się, że możemy pochwalić się pierwszą w Polsce realizacją tego typu.

Przed Skodą podobną realizację wykonywaliśmy na billboardzie przy Rotundzie w centrum Warszawy, gdzie statyczne za dnia postacie wieczorem przyciągały wzrok przechodniów promując ubrania H&M’u. Z wielką ciekawością czekamy na kolejne odkrycia form i możliwości wizualizacji. Jesteśmy przekonani, że znajdziemy sposób, aby wszystkie oprawić technicznie. Jesteśmy na te wyzwania gotowi.

 

www.pro4media.pl

 

wizytówki

Komentarze:

loading
Nikt jescze nie skomentował tego artykułu.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.